SCompany

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Garry's Mod- recenzja część I




Garry's Mod - Każdy lubi sandboxy w którym można zrobić wiele rzeczy. Ok, ale Garry's Mod... to tutaj sam tworzysz wszystko. Sam robisz sobie własny świat, a jak jesteś leniwy i mało kreatywny ściągasz setki trybów gry i bawisz się tak jak chcesz. Jest to moim zdaniem jedna z najzabawniejszych gier w jakie przyszło mi zagrać. Kupiłem jedną grę i dostałem możliwość do zagrania w ponad sto gier wewnątrz niej. Od takich trybów jak: (podam kilka bo opisywania było by co nie miara)


Po zapoznaniu się z sandboxem poznałem wiele trybów gry. Zacznę od Slendermana - 1 slender, reszta graczy zbiera kartki, biegając po ciemnym lesie z psującymi się latarkami, gdy w tle leci nastrojowa, jak na nawiedzony las przystało, muzyczka.



A to wersja po angielsku!
Mój początkujący blog odwiedzają kraje anglojęzyczne , więc wpadłem na pomysł tłumaczenia ich na język angielski, ponieważ jest używany w każdym miejscu na świecie.

Garry's Mod - Everyone likes sandboxy where you can do a lot of things. Ok, but Garry's Mod ... it's here alone create anything. Sam doing a world of its own, and how you are lazy and not very creative downloading hundreds of game modes and you play the way you want. This is in my opinion one of the funniest games to play what came to me. I bought one game and got the opportunity to play in more than one hundred games inside her. From modes such as: (I will describe a few because it would measure what does not)


After hearing the sandbox I met a lot of game modes. Let me start by Slendermana - 1 slender, the rest of the players collect cards, running through a dark forest of perishable flashlights when flying in the background mood, as befits a haunted forest, music.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz